UGC na TikToku. Jak tworzyć autentyczne treści i unikać pułapek
Masz dość sztuczności w social mediach?
A może coraz częściej zauważasz, że „autentyczne” polecenia to często płatne kampanie? A może skusiłaś się na cudowną promocję w ramach współpracy UGC i to nie działa tak jakbyś chciała?
Jeśli wiesz, że coś tu nie gra … to jesteś w dobrym miejscu.
Dziś odsłaniam kulisy UGC — User Generated Content — i pokażę, jak naprawdę działa ten proces, kiedy jest skuteczny i etyczny, a kiedy tylko wygląda jak autentyczność.
Dzisiaj w oparciu o swoje doświadczenie tworzenia procesów odkrywam w tym artykule swoją tajemną wiedzę związaną z User-Generated Content (UGC). Powiem jak kreować wartościowe treści, które angażują, bez konieczności płacenia za influencer.ów. Zastanawiałeś się kiedyś, dlaczego niektóre treści wydają się bardziej prawdziwe, a inne … po prostu sztuczne? Czasami to wszystko kwestia etyki, której w marketingu nie da się pominąć. Wspominałam o tym już przy okazji viralowego TikTok.a hotelu, inspirowanego pizzerią, ale dzisiaj pójdziemy krok dalej.
Codziennie otrzymuję telefony od właścicieli firm, którzy dali się nabrać na płatne działania w ramach UGC, które okazały się całkowitą klapą. Te działania nie przyniosły oczekiwanych efektów, ale także pogłębiły problemy wizerunkowe. Szybkie wyniki, które obiecują płatne treści, mogą w rzeczywistości skutkować utratą zaufania i poważnymi problemami w mediach społecznościowych.
Zostań ze mną do końca i daj znać w komentarzu, co sądzisz o tej formie marketingu. Być może masz doświadczenia, którymi warto się podzielić?
UGC na TikToku. Jak tworzyć autentyczne treści i unikać pułapek
Jeden z najcudowniejszych etapów procesu sprzedaży … UGC.
UGC, czyli User Generated Content, to treści tworzone przez użytkowników, które są niepowiązane z komercyjną współpracą, opłatą czy sponsorowanym przekazem. To organiczne filmy, recenzje, komentarze czy opinie, które powstają z autentycznej potrzeby dzielenia się doświadczeniem lub emocjami. TikTok, jako platforma oparta na ekspresji i kreacji, jest idealnym miejscem do rozwijania tego typu treści. Ale jak tworzyć UGC, które będzie prawdziwe, skuteczne i nie zostanie odebrane jako nachalna promocja?
UGC nie wyklucza używania reklamy, jednak są to dwa oddzielne zagadnienia, których w tym procesie nie łączymy. No chyba, że na ostatnim etapie, czyli po tym jak już UGC zaistnieje. Może to obejmować recenzje, zdjęcia, filmy lub inne formy treści, które klienci tworzą z własnej inicjatywy. Dzięki UGC firma staje się bardziej autentyczna i przekonująca dla potencjalnych klientów.
Proces UGC oferuje firmom wiele korzyści, takich jak:
- Autentyczność – klienci postrzegają treści, które tworzą, jako bardziej wiarygodne,
- Zwiększone zaangażowanie – klienci chętniej angażują się z marką, którą polecają inni użytkownicy,
- Oszczędności – UGC może znacznie obniżyć koszty marketingowe.
Jednak on działa TYLKO wtedy, kiedy jest prawdziwy! A nie sztucznie wykreowany.
Czym różni się proces UGC od płatnego marketingu czy reklamy?
UGC (User-Generated Content) różni się od płatnego marketingu i reklamy tym, że jest autentycznym, niesponsorowanym tworem użytkowników, którzy dzielą się swoimi doświadczeniami, opiniami, twórczością na temat produktów czy usług. Marketing i reklama, z kolei, to zaplanowane działania, w których marka płaci za treści skierowane do określonej grupy odbiorców w celu osiągnięcia określonego efektu komercyjnego. UGC opiera się na zaufaniu i naturalnej rekomendacji, podczas gdy płatny marketing ma bardziej kontrolowany i strategiczny charakter.
Jakie warunki MUSZĄ być spełnione, aby treść była autentyczna?
Ludzie ufają ludziom. Jeżeli widzimy filmik osoby, która z entuzjazmem opowiada o produkcie, albo usłudze, nie mając w tym żadnego interesu finansowego, naturalnie buduje to zaufanie do marki. Na TikTok.u, gdzie format jest szybki, emocjonalny i surowy, tego rodzaju treści przyciągają uwagę bardziej niż wyreżyserowane kampanie.
Jak tworzyć autentyczne treści?
Jeżeli chcemy tworzyć autentyczne treści w procesie UGC, kluczowe jest, aby były one naturalne i szczere. Używanie prawdziwych opinii klientów, którzy rzeczywiście mają pozytywne doświadczenia z produktem lub usługą, buduje wiarygodność. Unikaj płatnych treści reklamowych, które tylko udają autentyczność. Warto postawić na jakość oferowanych produktów, świetną obsługę klienta i odpowiednią komunikację, by zachęcić klientów do dzielenia się w sposób spontaniczny swoimi opiniami. Pamiętajmy, że UGC działa tylko wtedy, gdy jest szczere i płynie z serca.
Kluczowe warunki procesu UGC:
- Wymóg publikacji – użytkownik publicznie udostępnia stworzoną przez siebie treść za pośrednictwem Internetu,
- Twórczy wkład – treść jest przynajmniej częściowo rezultatem twórczej pracy końcowego odbiorcy. Użytkownik może sam stworzyć treść lub przetworzyć istniejące treści, ale żeby uznać ją za treść wchodzącą w proces UGC, musi być wygenerowana nowa wartość,
- Tworzenie poza aktywnością zawodową – UGC nie jest wytwarzana w ramach pracy zawodowej. Jest tworzona przez amatorów nieoczekujących wynagrodzenia czy zysku.
Brzmi prosto? Na papierze tak. W praktyce to proces, który wymaga czasu, uczciwości i zaufania.
Czyli, te wszystkie wylewające się nagrania z różnych profili o tworzeniu płatnego content.u w ramach współpracy UGC, powiedzmy dość mocno przeinaczają, nie tylko samą nazwę, ale i cały jakże cudowny proces.
Sama dochodziłam do tego, żeby klienci mnie polecali. Droga prowadziła pod dość stromą górkę. Zawzięłam się. Prawdę mówiąc nie zależało mi na polecaniach. Dążyłam do etycznych usług świadczonych na najwyższym poziomie. Dobrze wiedziałam, że jak się do tego przyłożę, to nie będę musiała walczyć o klienta. Oczywiście w dalszym ciągu dopracowuje szczegóły usług, obsługi klienta i wszystkich etapów sprzedażowych. Tutaj nie ma stałych. Wraz z rozwojem klientów, sprzedaży warto rozwijać swoją przestrzeń.
Pomagam także w firmach przy budowaniu procesów UGC. Dlatego dobrze wiem, że w tym przypadku nie ma dróg na skróty. Proces ten składa się z ciągłej analizy oraz rozwoju, jednak efekt końcowy wywala z butów i powoduje, że szampan smakuje wyśmienicie.
Jakie są najczęstsze błędy firm w podejściu do procesu UGC?
- Kupowanie „udawanych” opinii,
- Tworzenie fejkowych kont „klientów”,
- Płatne współprace z influencer.ami udającymi zwykłych użytkowników.
Takie działania powodują szybką utracę wiarygodności wobec firm. W dłuższej perspektywie prowadzą do utraconego zaufania i poważnych problemów wizerunkowych.
Jak kreować autentyczne treści bez wielkich wydatków?
Autentyczność to nie kwestia pieniędzy, ale przygotowania. To, czy UGC zadziała, zależy od całego ekosystemu wokół marki. Zaczynając od doświadczenia klienta, po jasny kontekst, w którym może polecać produkt dalej.
Zbyt często firmy oczekują, że klient „sam z siebie” wrzuci coś na swój profil. Tymczasem najskuteczniejsze polecenia pojawiają się tam, gdzie klient wie, jak i gdzie się podzielić opinią np. w konkretnej grupie, która rzeczywiście wpływa na decyzje innych.
Pracowałam z firmą, która zamiast inwestować w reklamy, skupiła się na przygotowaniu „ścieżek polecania”. Efekt? Jedno trafione polecenie uruchomiło lawinę zamówień i to całkowicie organicznie.
Niektórzy próbują pójść na skróty. Tworzone są fikcyjni klienci, kupuje się recenzje, zamawia „autentyczne” treści od influencer.ów. Ale autentyczność nie da się podrobić. Tylko prawdziwe doświadczenie klienta ma taką moc, której nie da się wyklikać.
Oto kilka kluczowych elementów na których warto się skupić, aby w nienachalny sposób dać przestrzeń klientowi do organicznego polecenia:
- Odpowiednio dopracowany produkt/usługa,
- Dobrze wyselekcjonowana grupa odbiorców,
- Odpowiednia obsługa klienta,
- Odpowiednio dopasowane „pakowanie” produktu.
Oczywiście, warto także pamiętać o tym, że to tylko podstawowe podpowiedzi, które rozwija się i dopasowuje do konkretnej firmy, branży, produktów, usług itd.
Pułapki procesu UGC i konsekwencje skrótów.
Działanie „na skróty” w UGC oznacza rezygnację z procesu budowania zaufania i relacji z klientami na rzecz szybkich, pozornie skutecznych efektów. Zamiast stopniowo rozwijać autentyczne zaangażowanie, marki sięgają po fałszywe opinie, kupiony content, czy „pozorowane polecenia”. Takie nabieranie się na chwytliwy marketing – twórca UGC. To pomijanie najważniejszego elementu procesu UGC. Prawdziwego głosu użytkownika. Choć może przynieść chwilowy wzrost, finalnie podważa wiarygodność marki, redukuje głębię relacji z odbiorcami i często wymaga kosztownej odbudowy wizerunku. Pozorna skuteczność działań opartych na fikcji rzadko przynosi trwałe korzyści.
Takie działania zamiast przynosić oszczędności, generują kolejne wydatki na kryzysową komunikację, kampanie „naprawcze”, czy odbudowę zaufania. Tymczasem naturalnie wygenerowane opinie potrafią działać długo po publikacji, również poza internetem. Rzeczywiste opinie klientów realnie wspierają sprzedaż, bez konieczności ciągłego inwestowania w reklamę.
Przykładem jest firma z branży beauty, w której dano się nabrać na nagrania płatne w UGC. W nagraniach osoba udaje zadowolonego klienta. W firmie postawiono na szybko zwiększyć swoją rozpoznawalność, wykupując masowo zachwycone klientki. Przez chwilę działało. Wzrost ruchu, wzrost sprzedaży. Ale potem … fala komentarzy na forach i TikTok.u, że wszystko jest „ustawką”. Autentyczne użytkowniczki zaczęły bojkotować markę, a zaufanie spadło drastycznie. Efekt? Wycofane współprace z dystrybutorami i konieczność całkowitego rebrandingu. Zamiast „UGC boomu” zaliczono spory kryzys wizerunkowy.
Najczęstsze konsekwencje skrótów w procesie UGC:
- utrata zaufania klientów,
- krótkotrwałe sukcesy,
- problemy etyczne,
- problemy wizerunkowe.
Jak samodzielnie budować proces UGC?
Aby samodzielnie i skutecznie budować proces UGC, warto skoncentrować się na kilku kluczowych obszarach:
- Jakość produktu/usługi – bo to ona wywołuje chęć polecenia.
- Obsługę klienta – tu często rodzą się impulsy do dzielenia się opinią.
- Wiedzę o grupie odbiorców – gdzie są, jak mówią, co ich kręci.
- Kontekst online – klient musi wiedzieć, gdzie i jak może polecać.
Z mojego doświadczenia dość dobrze wiem, że odpowiednio skierowany post od klienta na odpowiedniej platformie, może w mgnieniu oka wywołać ogromne zainteresowanie i błyskawicznie opróżnić magazyn. Właściwie zorganizowany proces UGC, zwiększa sprzedaż, ale także buduje autentyczną więź z odbiorcami.
Pytania, które warto sobie zadać, zanim zacznie się tworzyć proces UGC:
Czy można mierzyć efektywność UGC?
Tak! Analizuj zaangażowanie, liczbę udostępnień, wzrost liczby zapytań, konwersji po publikacji treści klientów.
Jakie ryzyko wiążą się z fałszywym UGC?
Utrata wiarygodności, niezgodność z RODO (jeśli płacisz innym za podszywanie się prawdziwych klientów), kryzysy PR i problemy etyczne.
Czy proces UGC można zaplanować?
Można zaprojektować warunki, które zwiększają szansę powstania procesu UGC. Najważniejsze jest to, aby klienci czuli, że ich głos ma znaczenie, że warto się nim dzielić.
Czy UGC da się wykorzystać także offline?
Zdecydowanie TAK! Nawet trzeba. Klient zadowolony z usługi opowie o niej przy kawie, poleci rodzinie. To nadal UGC, tylko poza TikTok.iem.
UGC na TikToku. Jak tworzyć autentyczne treści i unikać pułapek
UGC to potężne narzędzie marketingowe, które przy odpowiednim zastosowaniu, może znacznie zwiększyć autentyczność marki i zaangażowanie klientów. Skupienie się na jakości produktu, etycznym podejściu i zachęcaniu klientów do tworzenia treści może przynieść długotrwałe korzyści, oszczędzając jednocześnie na kosztach reklamowych.
Na pewno warto zadbać o to, aby jedynym wydatkiem na UGC była obsługa procesu, która przede wszystkim dąży do tego, aby wyeliminować płatną reklamę i współpracę z influencer.ami.
Kończąc i podążając w stronę światła …
przesyłam moc ciepłych myśli 🫶
Źródła:
Zdjęcie do artykułu pochodzi ze stock Pixabay
Wiedza do artykułu pochodzi z własnego doświadczenia tworzenia w firmach procesów UGC.







