Czytanie snu w nowym świetle.
Od razu na początku zaznaczę, że na poruszanie się tym przykładem posiadam zgodę pacjentki i terapeutki.
Czy wiesz, że sny ujawniają więcej o Twoim życiu niż myślisz? Odkrywają emocje, ukryte motywacje, a także problemy i wzorce, które blokują także rozwój w biznesie. Psychoanaliza biznesu zamiast opierać się na klasycznych schematach interpretacyjnych, pozwala analizować sny w świetle rzeczywistych wyzwań i doświadczeń. Dzisiaj już wiemy, że tradycyjne metody interpretacji snów, często nie sięgają sedna codziennych naszych problemów, które realnie wpływają na nasze samopoczucie i decyzje.
Ostatnio znajoma terapeutka poprosiła mnie o konsultację w sprawie snu swojej pacjentki. Podczas analizy okazało się, że na sesji pominęła kilka szczegółów, które na pierwszy rzut oka wydawały się drobne i nieistotne. W rzeczywistości jednak miały kluczowe znaczenie dla zrozumienia problemu, z jakim obecnie zmaga się pacjentka. W dodatku wyszło na jaw, że jej trudna sytuacja nie wygląda dokładnie tak, jak dotąd ją przedstawiała. Nowe spojrzenie na czytanie snu rzuciło światło na obszary, które stanowią dodatkowy punkt wyjścia do dalszej pracy terapeutycznej.
Z czytaniem snów mam do czynienia od ponad trzydziestu lat. Przez ten czas nauczyłam się sięgać do własnych snów. Robię to po to, aby lepiej rozumieć swoje reakcje, odkrywać źródła lęków, przyglądać się ukrytym emocjom. Ale także dostrzegać niewidoczne na pierwszy rzut oka napięcia czy konflikty wewnętrzne. Z doświadczenia wiem, że sen potrafi pokazać to, czego świadomość unika. Drobne szczegóły, metafory i powtarzające się, ale indywidualne symbole i motywy, które odzwierciedlają nasze potrzeby, obawy i sposób patrzenia na świat. Przez ten czas interpretowałam także sny moich klientów biznesowych, które pozwalają dostrzegać ich blokady w rozwoju zawodowym, wyzwania w podejmowaniu decyzji i sposoby radzenia sobie z problemami w biznesie.
Od kilku lat konsultuję sny pacjentów z gabinetów psychologicznych, terapeutów, coachów. Często są to złożone przypadki, w których tradycyjne rozmowy terapeutyczne nie odsłaniają pełnego obrazu. Analiza snów pozwala w takich sytuacjach wydobyć cenne szczegóły, które wprowadzane są w trakcie sesji, ponieważ otwierają nowe kierunki pracy, ułatwiają rozumienie kontekstu problemu i są w stanie znacząco przyspieszyć pozytywne zmiany.
Dlatego w tym artykule postanowiłam odczytać sen pacjentki z mojej perspektywy psychoanalitycznej po to, aby pokazać, jak sen staje się dodatkowym narzędziem, który wspiera proces terapeutyczny. Psychoanaliza snów od wieków nas fascynuje i stanowi ważne narzędzie w psychologii i psychoterapii. Klasyczne podejścia Freuda, Adlera czy Junga wnoszą ogromną wartość w zrozumienie podświadomości. Jednak współczesne życie niesie nowe wyzwania, badania oraz analizy. Moim zdaniem to właśnie one wymagają od nas innego spojrzenia na interpretację snów. Nasze sny aktualnie bardzo często odzwierciedlają wpływ technologii, mediów społecznościowych, problemy w pracy, biznesie oraz złożone relacje międzyludzkie.
W tym artykule pokaże, jak praktyczne spojrzenie na sny, pozwala szybko dostrzec rzeczywiste problemy klienta w realnym życiu, w psychice czy obszarze lęków. Takie podejście pozwala trafniej zrozumieć wyzwania, blokady, lęki, systemy obronne itd. i stanowi w spotkaniach biznesowych, konsultacjach, terapii czy sesjach psychologicznych, punkt wyjścia do pracy nad nimi.
Klasyczne podejścia psychoanalizy do czytania snu
Sen, który analizuję w tym artykule, jest pozornie chaotycznym zlepkiem scen i obrazów. Na pierwszy rzut oka te części w ogóle się ze sobą nie łączą. Jednak czytanie snu pozwoliło rzucić nowe światło na fragmenty, które mają bezpośrednie odniesienie do codziennych wyzwań i relacji pacjentki. To co warto wiedzieć o pacjentce to … Pochodzi ona z rodziny, w której od dzieciństwa doświadczała trudnych, obciążających emocjonalnie wzorców. Aktualnie mierzy się nie tylko z tym dziedzictwem, ale również z relacją małżeńską. To właśnie w niej dominuje kontrola i przemoc, zarówno ta psychiczna, jak i fizyczna.
Bierze udział w terapii, aby móc poradzić sobie ze swoimi emocjami, strachem i lękiem, którego doświadcza w codziennej relacji z mężem, od którego może zdecyduje się odejść. W tym życiu pełnym przemocy psychicznej próbuje się także odnaleźć w życiu zawodowym. Dlatego, w tym przypadku czytanie snu stało się narzędziem, które pozwala połączyć te dwa światy i lepiej zrozumieć mechanizmy, które stoją za jej wyborami zarówno od strony rodzinnej, jak i biznesowej.
Pacjentka opisała sen tak:
- Dziadek od strony mamy który nie żyje, miał przed soba 2 apteki. Jedna chińska, a druga Polska. Poszedł do chińskiej – były tam chińskie znaczki. Chciał coś kupić na oczy, ale nie było i nie umiał się dogadać. Dziadek wyciągnął mój dowód z portfela i postawił obok swojego. To był mój dowód na którym wyglądałam najlepiej, bo zdjęcie było wykonane kiedy byłam szczupła (ten dowód istnieje naprawdę).
- Potem byłam na dyskotece i pamiętam, że w trakcie imprezy leciały z góry światełka, coś ALA confetti i pamiętam, że nieźle się tam wybawiłam.
- Potem zastanawiałam się, jak mam z koleżanką rozmawiać, żeby nie zarazić się jej chorobą i coś się chyba z niej śmiałam, bo ona kiedyś była chora na padaczkę i zrobiła operację i już nie jest. Zjadłam jakiś lek, albo do mnie ktoś coś powiedział i zaczęło mi wykręcać ciało, tak jakbym miała jakąś chorobę na stałe i zaczęłam się zastanawiać, jak będę z tym żyć.
Po przeczytaniu całego snu, od razu pojawiły się w mojej głowie konkretne odniesienia, które wywołały pytania, a jedno było w tym przypadku najważniejsze … Co takiego się wczoraj wydarzyło? Pytanie, które zadałam nie było przypadkowe. Mimo, że wydaje się dość ogólne, to jednak ma ono za zadanie odkryć to co zakryte, zwłaszcza w przypadku snu, który został zapamiętany zbyt „płytko” i w sposób chaotyczny. Takie pytanie, wydaje się, że wywoła tzw. confirmation bias (czyli efekt potwierdzenia), jednak w śnie nie szuka się potwierdzenia ze świata rzeczywistego, tylko połączenia. Nitki, która wypływa z serca osoby, która śniła i która łączy ze sobą wszystkie elementy.
Na pierwszym etapie czytania snu nie tworzy się historii i nie stawia się hipotez, nie szuka się dowodów, które hipotezę potwierdzą. Nie ignoruje się informacji sprzecznych, ponieważ one są „motorem” do głębszego zanurzenia się w całości. W analizie snów dla jednej osoby łączy się elementy w spójną całość, szukając w nich odniesienia do emocji, wzorców, ponieważ wtedy łatwiej jest pokazać klientowi jak jego emocje wpływają na decyzje, ale też jak decyzje wpływają na emocje. Oczywiście może to także prowadzić do błędnych wniosków, ponieważ mózg ma tendencję do podporządkowania na siłę chaosu, jednak w tym przypadku obserwacja kieruje hipotezą, a nie hipoteza obserwacją.
Pacjentka przed konsultacją spokojnie odpowiedziała na pytanie. A to co istotne, opowiedziała również o kwestiach, które wcześniej w ogóle nie pojawiły się na sesjach terapeutycznych. A to właśnie one okazały się niezwykle ważne dla pełnego zrozumienia tego co dzieje się w jej głowie. Odpowiedź na pytanie spowodowała, że wszystkie puzzle weszły na swoje miejsce i pojawił się obraz, z którego można było odczytać znaczenie snu, a przede wszystkim to, jak wszystko co działo się w ciągu dnia, wpłynęło na jej emocje, psychikę i lęki.
Jednak zanim przejdę do szczegółów związanych z moją interpretacją snu, popatrzmy na możliwe analizy tego snu przez znanych psychoanalityków.
Freud i ukryte pragnienia w śnie
Z perspektywy Freuda, można sen pacjentki odczytać jako serię zawoalowanych pragnień oraz konfliktów wewnętrznych. Postać dziadka, który już nie żyje, ale który jest wciąż obecny w przestrzeni jej snu, możemy czytać jako symbol autorytetu rodzinnego, albo źródło wartości, które nadal wpływa na życie pacjentki. Dwie apteki (chińska i polska), według Freuda mogą reprezentować wybór pomiędzy dwoma sposobami radzenia sobie z problemami zdrowotnymi, albo psychicznymi. Jeden obcy, niezrozumiały (chińska apteka), a drugi ten swojski (polska apteka). Brak możliwości kupienia w chińskiej aptece leku na oczy, można odczytać jako pragnienie jasnego widzenia sytuacji w życiu. Jednocześnie poczucie, że pewne źródła wiedzy, albo pomocy są niedostępne.
Wyciągnięcie dowodu osobistego, w wersji najlepszego zdjęcia pacjentki, z czasu, kiedy była szczupła, w ujęciu freudowskim, może symbolizować ukryte pragnienie powrotu do dawnego wyglądu. Poczucia atrakcyjności i akceptacji społecznej. Motyw dyskoteki z confetti, może oznaczać sublimację energii seksualnej i potrzebę beztroskiej zabawy. Fragment o chorobie i „wykręcaniu ciała”, może odzwierciedlać jej lęki związane z utratą kontroli nad własnym ciałem.
Adler i czytanie snu jako odzwierciedlenie ambicji oraz lęków
Adler koncentrowałby się na tym, jak ten sen odzwierciedla poczucie niższości i dążenie do kompensacji. Dziadek, który wybiera chińską aptekę, może symbolizować chęć poszukiwania nietypowych, ambitnych rozwiązań. Ale także frustrację związaną z barierami komunikacyjnymi czy kulturowymi. Motyw najlepszego zdjęcia w dowodzie, może być oznaką aspiracji pacjentki do odzyskania dawnego wizerunku siebie. Nie tylko fizycznego, ale także społecznego i emocjonalnego.
Dyskoteka z confetti u Adlera, może oznaczać potrzebę bycia w centrum uwagi, akceptacji i radości. A wątek choroby koleżanki, to lęk przed utratą zdrowia i sprawności. W analizach snów jest to symbol przetwarzany w formie ostrzeżeń, albo prób przygotowania się na trudną sytuację.
Jung i archetypy w analizie snu pacjentki
Z perspektywy Junga czytanie snu pacjentki jest skierowane na bogate w symbole archetypy. Dziadek, może być odczytany jako figura Mędrca, albo Przewodnika. Czyli postać, która niesie wiedzę, jednak w tym przypadku wybiera ścieżkę obcą (chińska apteka), sugerując, że droga do rozwiązania problemów wymaga nowego, nietypowego podejścia. Brak leku na oczy, może symbolizować bezradność w uzyskaniu pełnej świadomości, albo wglądu w sytuację.
Dowód osobisty z najlepszego okresu wizerunkowego pacjentki, można odczytać w tym przypadku jako archetypiczną maskę. Personę, którą pacjentka chciałaby odzyskać. Dyskoteka mogłaby reprezentować archetyp Radosnego Dziecka, które chce się bawić i doświadczać lekkości życia. Z kolei motyw choroby i wykręcania ciała, może być obrazem archetypu Cienia. Czyli tej części psychiki, która przechowuje lęki, słabości i nieuświadomione obawy związane z ograniczeniami fizycznymi.
Różnice między klasycznymi metodami, a dzisiejszym podejściem
Chociaż Freud, Adler i Jung dostarczają nam cennych narzędzi do interpretacji snów. Jednak moim zdaniem ich metody skupiają się głównie na uniwersalnych mechanizmach psychicznych czy archetypach. Pomijają często bieżący kontekst życia. Analiza snów, którą przeprowadzam, szczególnie ta w podejściu integracyjnym, łączy symbolikę z realnymi doświadczeniami „tu i teraz”. W tym przypadku nowe światło analizy uwzględnia inne spojrzenie na poszczególne części snu. Współczesna neuropsychologia wskazuje jednoznacznie, że sny powstają z resztek dnia tzw. Day residue. Mózg REM łączy wspomnienia i emocje, dlatego we śnie pojawiają się dziwne kombinacje.
Studium przypadku. Czytanie snu klientki w nowym świetle
Czytanie snu i reakcja terapeuty
Terapeutka podczas sesji odczytała ten sen jako konflikt pomiędzy przeszłością, a teraźniejszością. Potrzebą pomocy, a poczuciem braku wsparcia. Czytanie snu według niej podążało w momenty ulotnej radości i zagrożenia. Skupiła się na figurze dziadka. Według niej był on symbolem autorytetu. Dwie apteki odczytała jako wybór pomiędzy znanym, a obcym źródłem pomocy i w tym przypadku odniosła się do siebie.
Praca na sesji koncentrowała się na pytaniach:
- Jakie masz uczucia do tego dziadka?
- Co dla Ciebie znaczy „chińska apteka”?
- Co znaczy dla Ciebie zdjęcie, na którym wyglądasz najlepiej?
- Kiedy ostatnio czułaś się tak dobrze jak na tej dyskotece?
- Czy ta zabawa była dla Ciebie ucieczką od czegoś?
- Z czym kojarzy Ci się „zarażenie się” od kogoś?
- Co oznacza dla Ciebie choroba przewlekła?
- Jakie uczucia miałaś, kiedy ciało zaczęło się wykręcać?
Terapeutka zwróciła uwagę, że w tym śnie pojawiły się wątki szukania pomocy. Ale także trudności w porozumieniu oraz poczuciu, że rozwiązania są poza zasięgiem. Dostrzegła we śnie dużą huśtawkę między chwilami przyjemności, a powrotem do lęku o zdrowie, tożsamość czy przyszłość. Na sesji skupiła się jednak na wspólnym poszukiwaniu, co w życiu pacjentki jest „chińską apteką”, w której czuje się jak na dyskotece i na tym, co jest „chorobą” z którą trzeba żyć.
Jednak moim zdaniem, możemy zwrócić uwagę, że pominięto kluczowe detale. Takie jak np. dowód osobisty z najlepszym wizerunkiem czy fakt, że dziadek ustawił dowód pacjentki obok swojego. Czytanie snu według mojej metody, wskazuje na zestawienie tożsamości i przenikanie się dwóch światów. Dodatkowo zabrakło w tym wszystkim interpretacji tego, co jest dla pacjentki dość cenne – spojrzenia w kierunku biznesu i tego co się tam dzieje.
Kluczowe szczegóły pominięte w tradycyjnej analizie
Cały sen tworzy logiczny obraz i wskazuje, jak decyzje pacjentki wpływają na cały jej świat. W trakcie dnia mierzyła się z sytuacjami, które we śnie wskazują jaką ścieżkę wybierała przy podejmowaniu decyzji. Sen także przypomina jej o tym, że dostępna jest inna droga. Warto ją rozważyć, ponieważ jest dla niej bezpieczniejsza i atrakcyjniejsza.
Pierwsza część snu, skupia się na motywie dziadka, który w tym przypadku jest symbolem starości, utraty sił i wycofania się z życia. Dwa dowody osobiste, które są położone obok siebie, obrazują emocjonalne rozszczepienie pacjentki. Dostrzega siebie przez pryzmat tego, co słyszy od męża, czyli, że jest kobietą starą i nieatrakcyjną. Ale także dostrzega siebie jako wersję kobiety tej młodszej, pełnej energii, za którą tęskni. Druga część snu zwraca uwagę na drobne rzeczy, które powinny przynosić jej radość. Trzecia otwiera przestrzeń do refleksji nad tym, jak będzie wyglądać dalsza droga życia, jeżeli nadal będzie wybierać wersję „apteki chińskiej”.
W realnym życiu te dwa światy – szczęśliwa i nieszczęśliwa – istnieją obok siebie. Pierwszy świat to toksyczny związek. To właśnie w nim mąż podsyca negatywną narrację, która osłabia jej poczucie wartości oraz zabiera i kontroluje przestrzeń, w której czuje się sobą. Drugi świat to biznes, gdzie za zamkniętymi drzwiami jest atrakcyjna i doceniana, dokładnie tak jak kiedyś, kiedy była młoda.
Podobny podział pojawia się w motywie apteki chińskiej i polskiej. Z jednej strony znajduje się miejsce, które jest jej obce, ale do którego wraca z przyzwyczajenia, strachu, lęku i nadziei na zmianę. Druga strona to obszar, który realnie wspiera jej poczucie wartości, dając bezpieczeństwo i uznanie. We śnie wybiera wejście do „obcej”, chińskiej apteki. To odpowiada dokładnie temu, że zawsze wybiera kierunek ku mężowi, chociaż dobrze wie, że nie otrzyma od niego poszukiwanego „lekarstwa”, którego potrzebuje, aby dostrzec prawdziwą siebie.
Lekarstwo to symbol uzdrowienia „zepsutego wzroku”. Uzdrowienie oczu, które ukrywają prawdę duszy. To symbol rozdroża, na którym pacjentka stoi przed wyborem jednej z dwóch dróg. Droga życia z toksycznym, przemocowym mężem oraz droga bez męża, ale z biznesem, który zaczyna się coraz bardziej rozkręcać, a który nie do końca jest akceptowany przez męża. Mąż ma oczekiwania od niej, aby była „posłuszną” żoną.
Czytanie snu pokazuje odbicie realnych trudności pacjentki. Próbuje „uzdrowić” męża i wyjaśnić mu, jak jego uzależnienie wpływa na ich relację, jednak nie jest rozumiana. Dziadek (ona w wersji stara i brzydka) we śnie próbuje kupić lekarstwo, ale go nie kupuje, ponieważ nie może się porozumieć. Podobnie jak w realnym życiu, pacjentka stara się dotrzeć słowami do męża, ale pozostaje niezrozumiana. Jednak i tutaj jest najważniejsze – kładzie obok siebie dwa dowody, tak, aby pacjentka zobaczyła różnicę i się nad nią zastanowiła.
Co ciekawe, na spotkaniu konsultacyjnym z pacjentką, zanim przeszłyśmy do interpretacji snu, używała ona w swoich opisach dokładnie takich samych słów, jakie zostały użyte podczas czytania snu czyli np. jestem stara (mimo tego, że ma lekko ponad 30 lat).
To nie drobiazg – to jasny sygnał, jak bardzo, nowe czytanie snu jest odzwierciedleniem naszych myśli. W tym przypadku pacjentka znajduje się na granicy między światem, w którym jest doceniana przez klientki, a toksycznym związkiem, który odbiera jej poczucie bezpieczeństwa, finansową niezależność i swobodę decyzji. To echo dnia poprzedniego, podczas którego po ciężkiej pracy, znowu zdecydowała się przyjąć rolę „matki, ratownika”. Pojechała po męża, który według niej, nie może sobie sam poradzić oraz zapłaciła za niego w restauracji, ponieważ on nie poczuwa się do zapłaty za cokolwiek. Jego pieniądze są dla niego, a jej dla … Niego.
Jednym z kluczowych odkryć, które wyłoniły się dzięki połączeniu snu z rzeczywistością, jest obecność pomocy i wsparcia ze strony rodziców. Chociaż pacjentka do tej pory twierdziła, że nie ma tego wsparcia, więc ten temat nie pojawiał się na sesjach. Dopiero sen wyłonił to wsparcie w motywie dyskoteki i confetti. Tak jak kwiaty, batonik od zadowolonych klientek, które chciały okazać wdzięczność. To maleńkie światełka, które niosą pełnię radości. To kluczowy element, który może mieć znaczący wpływ na dalsze sesje i życie pacjentki.
Dotychczas podczas sesji terapeutycznych, skupiano się przede wszystkim na sferze rodzinnej, a życie zawodowe pacjentki pozostawało na uboczu. Jednak analiza snu wskazuje, że biznes jest kluczowym obszarem jej życia, w którym otrzymuje największe wsparcie. Warto więc zwrócić uwagę na tę przestrzeń i zastanowić się, czy to właśnie tam, przypadkiem nie kryje się to „lekarstwo na oczy”. Podczas konsultacji okazało się, że pacjentka nie dostrzegała wdzięczności klientek, ponieważ obawiała się reakcji męża.
Czytanie snu pozwoliło także wyodrębnić kolejny motyw. Koleżanka cierpiała na chorobę, którą pacjentka ostatecznie się zaraża. To jej wewnętrzna walka z uzależnieniem męża i lęk, że może się „zarazić” tym samym problemem. Jednak od razu pojawia się we śnie obraz tego jak będzie wyglądać fizycznie (stara, nieatrakcyjna) i jak jej życie będzie wyglądało.
Nowoczesne czytanie snu i osobiste odczucia
Na początku jak pierwszy raz czytam sen, zadaję sobie serię pytań po to, aby mieć pełen obraz tego co zobaczyłam. Kiedy czytałam ten sen kolejny raz i odniosłam go do wcześniejszego dnia pacjentki w świecie rzeczywistym, dostrzegłam wyraźną metaforę jej życia. Chińska apteka, która symbolizuje szukanie wsparcia w miejscu, w którym i tak go nie znajdzie. Czyli w mężu, który z powodu uzależnienia, egoizmu, nieodpartej chęci kontroli, nie jest w stanie jej dać tego, co uleczy „wzrok”. Brak porozumienia w aptece, to brak komunikacji w ich związku – ona mówi i nie jest rozumiana. Tymczasem polska apteka, ta, która jest bezpieczna i bliższa, odnosi się do jej biznesu, klientek oraz ludzi, którzy naprawdę ją szanują i doceniają.
Dowód osobisty z najlepszym zdjęciem, to jej prawdziwe „JA”. Silna, zadbana i samodzielna kobieta. Dziadek, który kładzie jej dokument obok swojego. Jest to symbol ochrony i zachęty do powrotu do tej wersji siebie, którą czerpie się z korzeni i odzyskania mocy. Dyskoteka z confetti to krótkie chwile radości, które pacjentka przeżywała w tym dniu w pracy, kiedy czuła się wolna i doceniona. Gest taty i słowa, które dają jej wsparcie w wyborze drugiej drogi. W ciągu dnia otrzymała małe drobiazgi, z których, gdyby tylko sobie pozwoliła na radość, czerpałaby szczęście. Dokładnie tak jak podczas confetti, które spadały na nią, dając jej przestrzeń na poczucie się wyjątkową.
W śnie pojawiła się także dość ważna scena z „zarażaniem się chorobą”. To obraz tego, jak problemy męża, jego nałogi, odpowiedzialność i jego finansowe pasożytowanie, wchodzą w jej życie. Alkoholizm wpływa na jej życie i poczucie bezsilności. Padaczka z której koleżanka się wyleczyła operacją, to zmiana w postrzeganiu uzależnienia męża. Warto zwrócić uwagę na to, że na pewnym etapie życia, pacjentka zaczęła traktować uzależnienie męża jako coś, co można wyleczyć niestandardowymi metodami (o tym nie było do tej pory mowy podczas sesji). Wierzyła, że jego uzależnienie jest „chorobą”, z której ona, może go wyleczyć. To pokazuje jej rozczarowanie i konflikt między nadzieją, a rzeczywistością.
Lek, który pacjentka zażyła oraz możliwe słowa kogoś z zewnątrz, to zależność od czynników zewnętrznych. To one na nią mocno wpływają. W kontekście alkoholizmu męża odnosi się to do tego, jak ona sama czuje się pod wpływem jego uzależnienia. Tak jakby wchodziła w jego świat i otrzymywała „przyzwolenie” na uczestniczenie w tym destrukcyjnym cyklu. Dodatkowo nie mając pełnej świadomości, jakie dla niej konsekwencje niesie ze sobą bycie w takim świecie. Odwołanie się do tego, że może ktoś coś powiedział, to bardzo silny głos otoczenia.
Ktoś z najbliższych wpływa mocno na nią poprzez słowa. To właśnie dlatego alkoholizm jest dla niej czymś „normalnym” i nie ma w tym nic złego, ponieważ wszyscy piją. Tutaj mamy wewnętrzny konflikt. Jedna część jej podświadomości, wciąż postrzega uzależnienie męża jako chorobę, którą można wyleczyć. Inna część zaczyna dostrzegać, że to jest coś, na co ona nie ma wpływu i nie da rady go uzdrowić, mimo tego, że bardzo tego pragnie.
Ciało, które jest wykręcane to strach przed konsekwencjami wejścia w uzależnienie męża. Możemy dostrzec opór przed czymś, co staje się dla niej nieodwracalne. Ciało, które się wykręca, wskazuje, że jeżeli wejdzie w świat męża, to stanie się częścią jego uzależnienia i nie będzie mogła sobie z tym poradzić. To wyrażanie lęku przed utratą kontroli nad własnym życiem i zdrowiem psychicznym. To próby zmiany (operacja, leczenie), które się nie udają, więc to prowadzi ją do obaw o to, jak będzie musiała „żyć” z alkoholizmem męża i jego problemami. Może to oznaczać, że jej ciało i umysł już zaczynają się poddawać tej rzeczywistości i nie wie, jak dalej funkcjonować.
W tej części czytania snu jest wyraźna obawa przed „zarażeniem” się tym problemem (epizody alkoholowe u pacjentki). „Choroba” przejmuje nad nim kontrolę i zaczyna kształtować jej codzienność. Ta część jest istotna, ponieważ wskazuje na to, że w dalszym ciągu stara się „wyleczyć” uzależnienie męża. Dlatego podczas sesji wprowadzono przestrzeń do pracy na pytaniach – Jakie emocje towarzyszą Ci, kiedy myślisz o uzależnieniu męża? Czy akceptujesz to, że to jego problem? Ale także na dodatkowych pytaniach takich jak np. Czy starasz się wyleczyć męża? Jak czujesz się z uzależnieniem męża, czy czujesz się zarażona? Czy dostrzegasz ryzyko, że Twoje życie będzie pod wpływem problemów męża?
W moim odczuciu ten sen, to nie tylko opowieść o symbolach. To mapa dwóch światów pacjentki. Toksyczny związek, który odbiera jej siły i wolność oraz świat, w którym jest właścicielką firmy, szanowaną, docenianą przez klientów kobietą. A to naprawdę rzadko spotykane. To świat kobiety, która ma realny wpływ na innych. Problem w tym wszystkim jest taki, że częściej kieruje kroki do „chińskiej apteki”. Zamiast do miejsc, które dają jej naprawdę potężne wsparcie.
Co czytanie snu ujawnia problemy pacjentki
Czytanie snu pacjentki ujawnia, że żyje ona w nieustannym rozdwojeniu, pomiędzy światem toksycznego męża, a światem własnej pracy, która daje jej szczęście. Wciąż szuka lekarstwa w miejscu, które jej tego lekarstwa nie daje. Jednocześnie ignorując źródła prawdziwego wsparcia. Uważa, że to lekarstwo pozwoli jej wyjść z toksycznego schematu myślenia i działania. Szuka rozwiązania, które przyniesie jej uzdrowienie, a nie tylko chwilową ulgę. Jest zapatrzona w męża, dlatego potrzebuje uleczyć wzrok.
Odniesienie do chińskiej apteki to także symbolika, na który warto zwrócić uwagę, pod kątem szukania obcych, ezoterycznych metod, które są związanych np. z energią. One wcale nie prowadzą do rozwiązania tego problemu. To co otrzymuje, to jedynie poczucie zagubienia i niezrozumienia. I tutaj pojawia się wątek, który także nie był poruszany podczas sesji, a pojawił się na konsultacji. Pacjentka była z wizytą u psychologa, który łączy psychologię z czytaniem z kart, wróżeniem itd. I tu robi się całkiem ciekawie, ponieważ pacjentka wpadła w ręce oszustki, która używała wobec niej bardzo agresywnej manipulacji. Jednak ten temat pozwolę sobie niebawem omówić w innym artykule. Pokażę w nim jak takie osoby zamiast pomagać, pogorszają trudną sytuację osób, które próbują wyjść z toksycznych relacji. Dokładnie tak jak w tym przypadku, szanowna Pani psycholog/medium, spowodowała, że pacjentka po długiej rozłące wróciła do przemocowego partnera.
Analiza snu pokazuje także, jak głęboko zakorzenione jest w niej poczucie utraty atrakcyjności i wartości. Uczucia, które są wzmacniane przez krzywdzące słowa płynące z toksycznego otoczenia. Pacjentka potrafi doświadczać radości, ale tylko w krótkich chwilach swojego życia i są tak małe, że wręcz niezauważalne. Możemy dostrzec także, że problemy męża przenikają do jej życia i stają się jej własnymi problemami. Obciążają ją psychicznie i emocjonalnie.
Problemem stają się dwa światy oraz niedostrzeganie wsparcia, które jest dla niej teraz najważniejsze w przejściu na „drugą” stronę mostu. I tu warto pamiętać, że to nie terapeuta, ani ja, mamy decydować o tym, na którą stronę ona przejdzie. Decyzja należy do pacjentki, ponieważ to ona będzie ponosiła docelowe konsekwencje swoich decyzji.
Możemy tutaj dostrzec jak bardzo negatywne słowa, są w stanie nas pochłonąć w ciemność. Ciemność w której nie dostrzegamy pozytywnych działań skupionych na wsparciu. Mimo tego, że one płyną z różnych stron, to i tak pacjentka tego nie dostrzega. Świat, który zna, w którym żyje od zawsze, to świat toksycznych relacji. To jest znane, więc daje poczucie złudnego bezpieczeństwa, od którego trudno się wyrwać.
Jak nowe spojrzenie zmienia proces terapeutyczny
Nowe spojrzenie na czytanie snu pozwala terapeucie wyjść poza klasyczne interpretacje Freuda, Adlera czy Junga. To właśnie wtedy możemy skupić się na realnych i codziennych doświadczeniach pacjentów. W tym przypadku dzięki analizie symboli, które są połączone z kontekstem rzeczywistości pacjentki, terapeuta może pomóc jej rozpoznać nowe mechanizmy, które utrzymują ją w toksycznym układzie. Zrozumienie, że apteka symbolizuje błędny kierunek poszukiwania wsparcia, a dwa dowody, to rozdwojenie tożsamości, otwiera drogę do pracy nad odzyskaniem poczucia wartości, ale w nowej wersji i z nowym spojrzeniem. Z kolei wątek dyskoteki i „zarażania się” staje się punktem wyjścia do rozmowy o granicach. O ochronie własnego „JA” i o budowaniu przestrzeni, w której radość nie jest jedynie chwilowym oddechem, ale stałym elementem życia.
Terapeuta dzięki nowej analizie snu, ma możliwość spojrzenia na życie pacjentki jako całość – przeszłość + teraźniejszość + przyszłość. W efekcie proces terapeutyczny ma szansę na to, aby przestać krążyć wokół powierzchownych interpretacji, które są skupione tylko na przeszłości. Ma szansę zacząć dotykać sedna problemu, przywracając pacjentce sprawczość i wiarę w możliwość zmiany. Podczas sesji powstaje także przestrzeń do rozmowy o rzeczach, które wcześniej się nie pojawiały. A mowa o mechanizmach obronnych pacjentki, które były skrupulatnie ukrywane.
I tutaj odkryję część tego co się u mnie wydarzyło podczas czytania snu tej pacjentki. Pisząc szczegóły w notesie, w pewnym momencie odkryłam, że piszę je z mojej perspektywy czyli „JA”. Pisząc zdania ubierałam je w formę – teraz widzę, potrzebuję itd. Od razu robiąc analizę tego co doświadczyłam, zobaczyłam, że może ona mieć trudności z oddzieleniem swoich emocji, od emocji innych osób. Może nie potrafi budować dystansu do swoich przeżyć. A to sprawia, że identyfikuje się z innymi na poziomie, który utrudnia jej zauważenie, gdzie kończą się jej uczucia, a gdzie zaczynają uczucia innych osób. Może ma problem z utrzymaniem granic, między sobą, a innymi. To powoduje, że nie potrafi utrzymać zdrowego dystansu emocjonalnego. Przeżywa swoje życie w sposób, który nie pozwala jej na rozróżnienie, między tym, co jest jej uczuciem, a tym, co jest oczekiwaniem czy wpływem innych osób.
Jak się okazało wejście w to co czułam, było odbiciem tego, z czym ona się na co dzień zmaga. Pacjentka, nie rozpoznaje swoich granic emocjonalnych i nie potrafi oddzielić swojego „JA” od innych osób. Ma trudność w przyjęciu roli obserwatora i w rozróżnieniu swoich przeżyć od przeżyć innych. Jest to związane z poczuciem tożsamości, w którym nie potrafi rozpoznać, co jest jej własnym doświadczeniem, a co jest narzucone z zewnątrz.
I tutaj mamy klasyczny przykład pacjentki, która ma głęboki stopień empatii i zrozumienia, jednak dla niej, oznacza to problem z oddzieleniem siebie od innych. To prowadzi do trudności w stawianiu granic i rozpoznawaniu prawdziwych potrzeb. Czyli pacjentka często utożsamia to czego inni doświadczają, ze swoimi działaniami. Chce mieć to co inni. Jej myśli często są skierowane do innych. Chce zrozumieć jak inni działają, jednocześnie nie skupiając się na sobie. To ważny pkt w czytaniu snu, nad którym także warto pochylić się podczas sesji.
Teraz w tym wszystkim zostaje praca w gabinecie, w którym dzięki nowej, świeżej perspektywie, pacjentka będzie mogła odkrywać inne, nieznane i nierozpoznane możliwe ścieżki.
Skuteczność współczesnej analizy snów
Rola empatii, doświadczenia i intuicji terapeuty
Współczesny terapeuta, który skutecznie analizuje sny, warto, aby łączył empatię z bogatym doświadczeniem i wyczuloną intuicją. Dzięki empatii, można wczuć się w emocje pacjenta, rozpoznać ukryte napięcia oraz nazwać niewypowiedziane lęki. Korzystając z doświadczenia, w takim przypadku można łączyć symbole snu z realnymi sytuacjami, w których pacjent funkcjonuje na co dzień. A to pozwala na odkrycie wzorców i blokad, które się powtarzają. Intuicja staje się w tym przypadku narzędziem, które pomaga wychwycić subtelne szczegóły, które są często niezauważane w klasycznych metodach. Jednak jak widzimy, są one kluczowe dla zrozumienia źródła problemu. W ten sposób proces interpretacji snu staje się analizą symboli, ale przede wszystkim głębokim wglądem w osobistą historię pacjenta. Moim zdaniem to właśnie to, jest także w psychoanalizie najważniejsze.
Dlaczego obserwacja szczegółów w czytaniu snu jest tak ważna
Szczegóły snów działają jak mikroskop, który pozwala terapeucie zobaczyć, co w życiu pacjenta pozostaje ukryte pod powierzchnią codziennych zdarzeń. Dostrzegając drobne elementy, terapeuta może powiązać je z konkretnymi doświadczeniami, emocjami i konfliktami wewnętrznymi. To właśnie te szczegóły ujawniają mechanizmy obronne, ukryte potrzeby oraz sposoby radzenia sobie z trudnościami. Moje podejście do psychoanalizy snu zakłada, że żadna scena ze snu nie jest przypadkowa. Każdy symbol może stać się punktem wyjścia do zmiany. Dzięki temu analiza nie kończy się na teoretycznych wnioskach. Prowadzi do realnych działań, które są w stanie pomóc pacjentowi odzyskać równowagę, poczucie bezpieczeństwa i kontrolę nad własnym życiem.
Podsumowanie i przesłanie dla czytelnika
Dzięki zgodzie pacjentki i jej terapeutki, mogłam przeanalizować sen w kontekście jej rzeczywistej sytuacji życiowej. Nowe czytanie snu pacjentki, otwiera niezwykle szeroką przestrzeń interpretacyjną, ponieważ łączy tradycyjne symbole snu z konkretnymi, codziennymi doświadczeniami pacjentki. Pozwoliło mi to uchwycić głębokie znaczenia i emocjonalne napięcia, których klasyczna psychoanaliza mogłaby nie dostrzec.
Podczas czytania snu skupiłam się na detalach. To właśnie one ukazują rozszczepienie między światem przemocy i kontroli, a przestrzenią biznesu, relacji z klientkami, rodzicami i chwil radości. Możemy dostrzec, że analiza snu w nowym świetle pozwoliła odkrywać realne schematy zachowań i emocji. Zauważenie różnicy między apteką chińską, a polską odzwierciedla poszukiwanie pomocy w miejscach, które nie odpowiadają realnym potrzebom pacjentki. Podobnie jak zwracanie się po wsparcie do męża, który nie potrafi go udzielić. Dyskoteka staje się metaforą chwil ulgi i radości w pracy. Natomiast motyw choroby i zarażenia podkreślają, jak problemy partnera stają się jej własnymi, przenikając do jej psychiki i codziennego funkcjonowania.
Takie podejście do interpretacji snów pokazuje, że terapeuta, który potrafi połączyć empatię, doświadczenie kliniczne i intuicję, jest w stanie zyskać możliwość odkrywania prawdziwych źródeł problemów oraz wspierania pacjenta w budowaniu trwałej zmiany. Zachęcam do tego, aby podczas analizy snów w gabinecie zwracać uwagę na najdrobniejsze szczegóły. Często to właśnie one skrywają klucz do zrozumienia potrzeb, granic i potencjału.
Dobrze wiem, że psychoanaliza ma to do siebie, że daje przestrzeń do różnych interpretacji i pozwala odkrywać wiele możliwych znaczeń snów. Jednak to co robię, pozwala spiąć sen nie tylko z moją interpretacją, ale przede wszystkim z realnymi doświadczeniami pacjenta. Dzięki temu uzyskujemy pełny, spójny obraz tego, co dzieje się w jego umyśle. Łączymy symbole z konkretnymi wydarzeniami, emocjami i codziennymi schematami zachowań. Moim zdaniem, to właśnie to jest najważniejsze w całym procesie leczenia. W ten sposób można lepiej zrozumieć pacjenta, skuteczniej identyfikować źródła problemów i realniej wspierać go w budowaniu trwałej zmiany.
Ps
W tym artykule przedstawiłam czytanie snu pacjentki jedynie w oparciu o jego wybrany fragment. W rzeczywistości sen był znacznie dłuższy. Najważniejsze jest to, że sny, które pojawiły się kilka dni wcześniej i później ułożyły się w spójny obraz tego, z czym pacjentka nie potrafiła sobie aktualnie poradzić w codziennym życiu. Tu i teraz, bez odniesień do dzieciństwa i rodziców. To właśnie dzięki takiemu czytaniu snu, terapeutka mogła przygotować specjalną sesję, która pozwoli pacjentce połączyć wszystkie elementy w jedną całość. Dodatkowo pacjentka będzie mogła zobaczyć, z perspektywy uważnego obserwatora, co dzieje się z jej emocjami i decyzjami. Taka praca nad snem, otwiera drzwi do głębszego zrozumienia samej siebie. Pomaga także świadomie stawiać pytania, które prowadzą do wyborów tego, co bezpieczne, wartościowe i naprawdę zgodne z jej potrzebami oraz tym, czego pragnie od życia.
Pracując z pacjentami online, warto pamiętać o ich bezpieczeństwie. Żeby rozszerzyć sobie ten temat polecam artykuł pt. „Bezpieczeństwo pacjentów w psychoterapii online”.
Bibliografia:
Freud, S. (2010). Objaśnianie marzeń sennych. Warszawa: Wydawnictwo KR.
Jung, C. G. (2012). Człowiek i jego symbole. Warszawa: Wydawnictwo Rebis.
Adler, A. (2013). Znaczenie życia. Warszawa: Wydawnictwo PWN.
Hillman, J. (1991). The Dream and the Underworld. New York: Harper & Row.
Domhoff, G. W. (2017). The Emergence of Dreaming: Mind-Wandering, Embodied Simulation, and the Default Network. Oxford University Press.
Zdjęcie zostało wygenerowane za pomocą programu AI.







